Od paru miesięcy nie mam czasu na nic, oprócz nauki. Przygotowuję się do matury, muszę sama przerobić biologię i chemię na poziomie rozszerzonym. Tak to jest, kiedy po klasie matematyczno-informatyczno-fizycznej zachciewa się iść na medycynę.
Zauważyłam, że ilość pomysłów na obrazy jest odwrotnie proporcjonalna do ilości wolnego czasu. Chciałabym mieć już z głowy egzaminy i zrealizować te pomysły.Pomysły u artystów są dość autonomiczne, jak nowotwory. Rozwijają się same, kosztem zasobów intelektualnych, trudno kontrolować ich wzrost, najlepiej się ich pozbyć chirurgicznie (czyli realizując pomysł).
Zdecydowałam się na studia medyczne również po to, aby z nauki czerpać inspirację. Mam nadzieję, że wolnego czasu na studiach będzie więcej niż teraz!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Naszła mnie ciekawość być może powodowana tym, że od jakiegoś czasu z lekarzami mam do czynienia znacznie częściej niż kiedykolwiek przedtem. Czy masz już upatrzoną specjalizację, którą docelowo chciałabyś obrać?
OdpowiedzUsuń na zawszeNa razie najbardziej interesuje mnie chirurgia, ale nie jestem do tego pomysłu przywiązana na dobre i na złe :). W trakcie studiów coś innego może mnie zainteresować bardziej.
OdpowiedzUsuń na zawszeA może po studiach porzucę medycynę, a zdobytą wiedzę spożytkuję w malarstwie?
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuń na zawszeGdzie studiujesz?:)
OdpowiedzUsuń na zawszeMuszę Pannę rozczarować. Pracy na studiach medycznych będzie znacznie więcej niż miała Panna dotąd. O czym niewątpliwie przekona się Panna w styczniu gdy termin pierwszego egzaminu zacznie spędzać sen z powiek.
OdpowiedzUsuń na zawszeTak czy siak, życzę powodzenia.